Gdynia 2019 czyli do czterech razy sztuka
To był już mój czwarty start w Gdyni i pewnie najważniejszy do tej pory. Miałem taki cichy układ ze sobą, że dopóki nie pokonam bariery 5 godzin na dystansie 1/2 IM nie będę nawet myślał o starcie na pełnym dystansie Iron Man. W sumie to była nawet niezła wymówka 🙂 ale już jej nie ma. […]