Teraz już robi się naprawdę poważnie. Do startu zostały mi 2 tygodnie – to już ten moment, kiedy najwyższy czas sobie powiedzieć – jestem gotowy. Jeśli nie jestem przygotowany teraz to już nie będę. Dlatego ten i kolejne 2 tygodnie to już zdecydowanie spokojniejsze treningi, krótsze wybiegania i więcej odpoczynku.

Plan na Tydzień 26 był następujący:

T-26 Plan

 

Rozpocząłem spokojnym biegiem na 11 kilometrów we wtorek. Tym razem nawet bez żadnych przebieżek 🙂 , utrzymywanie tempa w okolicach 5:30 min/km nie stanowi już żadnego wyzwania, może poza tym, że muszę się pilnować żeby nie przyspieszać 😉 . Trening zdecydowanie nie należał do emocjonujących, może poza faktem, że powoli widać już początek jesieni i perspektywa treningu w zimnie i ciemności robi się coraz bardziej realna. Póki co jeszcze nie było ciemno, ale zdecydowanie mgliście.

T-26 wtorek

 

W środę kolejny spokojny bieg na 10 km, tym razem z 5 – cioma przebieżkami zamiast interwałów. Jak wspominałem wcześniej wpisuje się to w ogólną koncepcję odpoczynku i regeneracji.

W piątek dla odmiany bardzo przyjemny, spokojny bieg na 15 km. Zdecydowanie lubię takie piątkowe poranki w lesie, tym bardziej że pogoda jeszcze mi sprzyja.

T-26 piatek

 

Dystans 15 kilometrów o poranku przed pracą działa lepiej niż najlepsze espresso. Nie jestem po takim biegu jeszcze wyczerpany, ale już jestem dobrze zmęczony i pobudzony do działania. Podsumowując dobrze rozpoczęty piątkowy poranek.

Na koniec tygodnia miałem zaplanowany taki sam 15 kilometrowy bieg. Wiem, że nie powinienem już biegać długich wybiegań, ale to 15 jakoś wydawało mi się bardzo mało, więc postanowiłem przedłużyć do 18 km, w przyzwoitym tempie około 5:05 min/km. Biegło się rewelacyjnie, nogi same mnie niosły i musiałem się pilnować, aby nie przyspieszać.

T-26 długi bieg

Przy okazji – ścieżka biegowa od Konstancina w kierunku Wisły jest naprawdę godna polecenia. Jesteśmy cały czas w bardzo bliskich okolicach Warszawy, a biegnąc mam wrażenie, że znaleźliśmy się w jakiejś dzikiej puszczy 🙂 . Nie ma wielu innych biegaczy, spacerowiczów z psami, skrzyżowań i świateł – zdecydowanie polecam!

Po ukończeniu tego tygodnia czuje, że jestem w szczytowej formie, gotowy do zmierzenia się z królewskim dystansem. Zobaczymy jak będzie już za 2 tygodnie.

Podsumowanie tygodnia:

Tydzień 26 – dystans 55.06 km ; czas treningu: 4g:51m:25 s

Projekt Maraton – Tydzień 26 was last modified: September 13th, 2015 by Andrzej

Udostępnij

Leave A Reply

Your email address will not be published.